Muzyka i język – co mają wspólnego

język i muzyka, wspólnota

Muzyka jest bliska językowi i odwrotnie: język jest bliski muzyce.

W kulturze zachodu każdy muzyk, który gra na instrumencie, czy to smyczkowym, szarpanym, dętym bądź elektronicznym, korzysta z ograniczonej liczby dźwięków gamy. Składa się ona z 12 półtonów w każdej oktawie. Jeśli będą one zagrane przypadkowo, powstanie kakofonia, chaos, w którym nie uda nam się dostrzec melodii. Melodia bowiem powstanie dopiero wtedy, gdy uda nam się ją odtworzyć, czyli nadać jej formę, którą zrozumiemy i będziemy mogli powtórzyć.

Analogicznie język także posiada ograniczoną liczbę dźwięków, zwanych fonemami. Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, w języku polskim jest 35 fonemów (8 samogłoskowych i 27 spółgłoskowych), w angielskim 44, w portugalskim 38, w niemieckim 46, w hiszpańskim 24, we francuskim 34, a we włoskim 49. (Źródło: http://presto.limsi.fr/Individu/mareuil/publi/1209.pdf)

Porównując podane liczby, można by pomyśleć, że łatwiejsza byłaby nauka gry na instrumencie niż nowego języka. I tak w rzeczywistości jest, lecz znacznie częściej mamy kontakt z mową i znaczeniem słów niż analizą muzyki. Również instrument, którym jest głos, jest nam o wiele bliższy niż którykolwiek zbudowany przez człowieka.

Język można postrzegać jako muzykę i uczyć się go jak utworów muzycznych. Jeśli poznamy dźwięki, będziemy mogli świadomie coś zagrać (wypowiedzieć). Gdy poznamy melodie, będziemy w stanie je odtworzyć i przekazać nasze emocje (powiedzenia i utarte wyrażenia). Gdy poznamy frazy i opanujemy ciekawe fragmenty melodii, będziemy w stanie improwizować (tworzyć zupełnie nowe zdania). Gdy natomiast opanujemy już melodie, frazy i umiejętność improwizowania, pozostanie nam tylko ćwiczyć i doskonalić nabyte zdolności.

2 myśli na temat “Muzyka i język – co mają wspólnego”

Dodaj komentarz