Czujesz motywację do nauki języka? Dowiedz się, co zrobić, żeby jej nie stracić (cz. 2/2)

cele i nauka języków obcych

Porzuć wszelkie frustracje związane z nauką języków i działaj. Najważniejsze, abyś był świadomy misji do spełnienia – cel, który Ci przyświeca, musi być klarowny. Zdarza się, że osoby podejmujące naukę zabierają się do niej jak podróżnik bez konkretnego celu podróży, który ma mapę, ale nie wie, gdzie jechać. Podobnie można mieć dostęp do najlepszych kursów wideo, całą bazę linków do wszystkich treści w internecie, posiadać największe tomy gramatyk, słowniki, podręczniki, aplikacje językowe, ale nie wiedzieć, do czego to wszystko ma posłużyć. Ważna jest więc misja. Odpowiedz sobie na pytanie, jaki cel przyświeca Ci podczas nauki. Ile zrobisz dziś zadań? Czego chcesz się dowiedzieć? Co zrobisz, gdy skończysz zaplanowane ćwiczenie?

Gdy odpowiesz już na wszystkie pytania  i ustanowisz plan działania, warto pamiętać o punkcie szóstym – odseparowaniu się od wszystkiego, co może nas w momencie nauki rozproszyć (lista pozostałych punktów znajduje się w poprzedniej części wpisu, zerknij!). W dzisiejszych czasach wydawać się może, że multitasking to rzecz naturalna i każdy potrafi robić co najmniej kilka rzeczy na raz, np. pisać referat, słuchając radia, co jakiś czas odpowiadając kolegom na Messengerze czy odpisując na tweety, a przy okazji komentując zdjęcie kolegi na Facebooku. Problem w tym, że multitasking tak naprawdę nie istnieje. Gdy spoglądamy, co nowego dzieje się na Instagramie, nasz umysł nie podziela uwagi, lecz przeskakuje między zadaniami, poświęcając im tyle samo uwagi. Dlatego też zerkając na chwilę na Facebooka, często okazuje się, że nie minęła minuta, ale 15 minut, a gdy już zdamy sobie z tego sprawę, dochodzimy przez jakiś czas do tego, co to mieliśmy zrobić….

Jedną z technik, którą warto wykorzystać do nauki języka obcego, jest tzw. technika Pomodoro. Jej autorem jest Włoch Francesco Cirillo, a nazwa pochodzi od kuchennego minutnika w kształcie pomidora. Zasada jest prosta: wybierasz zadanie do wykonania, np. trzy strony podręcznika językowego. Nastawiasz minutnik na 25 minut, pracujesz przez cały ten czas, po 25 minutach oznaczasz część lub całe zadanie jako wykonane i robisz sobie pięć minut przerwy. Dzięki temu nasz umysł działa w skupieniu, ponieważ wiemy, że przedział czasu pracy nie jest długi. Poza tym jesteśmy bardziej wydajni, ponieważ zadanie trzeba zakończyć przed przerwą, a my jesteśmy zmotywowani, bo po ustawieniu zegara zadanie trzeba zacząć, a po 25 minutach skończyć w całości.

Jeśli uczymy się, siedząc, technika ta łączy się z sugestią Gavina Bradleya, który radzi, aby nie przebywać w pozycji siedzącej dłużej niż 30 minut. Po ok. 20-30 minutach siedzenia metabolizm zwalnia o 90% – sam fakt wstania z krzesła na pięć minut sprawia, że metabolizm naszego organizmu wróci do normy.

Co jednak zrobić, gdy pomimo chęci oraz jasnego celu w nauce nasz czas jest znacznie ograniczony? W takim przypadku warto podzielić na naukę krótsze odstępy czasowe – nie zawsze musi to być 25 minut. Wystarczy, że skupisz się na nauce przez kilka minut, nawet pięć minut przyniesie Ci korzyści, np. rano, popołudniu i wieczorem, co daje już 15 minut i szansę na wykonanie chociażby całego rozdziału podręcznika z serii książek do nauki języków obcych „W tłumaczeniach”.

Warto też podzielić obowiązki na te, które są pilne, ale mniej ważne, oraz na te, które są ważne. Te pilne, ale mniej ważne, to np. przeczytanie najświeższych wiadomości, odpisanie na maila, który może czekać, pogawędka z kolegą przez telefon itp. Ważne to te, które przybliżają nas do celu, czyli do kolejnych osiągnięć w nauce języka obcego. Zamiast dodawać sobie do listy nowe obowiązki, spróbuj zrezygnować z tych, które teraz powstrzymują Cię przed osiągnięciem Twoich celów.

Mam nadzieję, że powyższe teksty pomogą Ci w wypracowaniu takiej metody nauki języków obcych, która będzie nie tylko skuteczna, ale też przyjemna:)

Dodaj komentarz